Mikołajkowe opowiadanie…

Dzień dobry kochani!

5 grudnia obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Wolontariusza. Wolontariuszem jest ten, kto dobrowolnie i świadomie oraz bez wynagrodzenia angażuje się w pracę na rzecz osób, organizacji pozarządowych, a także rozmaitych instytucji działających w różnych obszarach społecznych. Wolontariat (łac. voluntarius – dobrowolny) – dobrowolna, bezpłatna, świadoma praca na rzecz innych osób lub całego społeczeństwa, wykraczająca poza związki rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie. Określenie wykraczająca poza związki rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie oznacza, że nie każda praca na rzecz innych jest wolontariatem. Np. pomoc własnej babci wolontariatem nie jest, natomiast pomoc starszej osobie w pobliskim hospicjum czy domu pomocy społecznej – jest.

Przykładowe działania wolontariuszy:

  • organizacja jasełek dla starszych samotnych osób,
  • pomaganie kolegom w nauce,
  • zbiórka zabawek oraz książek dla dzieci przebywających w szpitalach,
  • organizowanie zabaw, zawodów sportowych (paraolimpiady) dla osób z niepełnosprawnością ruchową,
  • szkolna zbiórka karmy i koców dla psów i kotów ze schroniska dla zwierząt,
  • dokarmianie ptaków zimą,
  • sprzątanie lasu w ramach akcji Sprzątanie Świata,
  • wyprowadzanie psów w schroniskach dla zwierząt.

 

„Wolontariusze – pomocnicy Mikołaja”

 

Na początek krótkie opowiadanie

W pewnym miasteczku, całkiem niedaleko stąd, mieszkała mała dziewczynka. Miała na imię Julia. Była bardzo wesołą pięciolatką. Kiedyś mama przeczytała jej wspaniałą bajkę o Świętym Mikołaju. Była to piękna opowieść o tym, jak Święty Mikołaj jedzie na swych saniach z reniferami do dzieci i przynosi im mnóstwo prezentów. Mama mówiła, że Święty Mikołaj ma długą, białą brodę, czerwony płaszcz i duuuży brzuch. Julia bardzo chciała zobaczyć tego Świętego Mikołaja. Chciała się przekonać na własne oczy, czy ten Mikołaj tak właśnie wygląda i czy przynosi prezenty. Z utęsknieniem czekała na nadejście Świąt Bożego Narodzenia. Aż wreszcie nadeszły upragnione Święta. Śnieg zasypał całe miasto. Biały puch przykrył dachy domów, a ludzie w swych domach zaczynali śpiewać kolędy. Gdy wszyscy poszli już spać Julia wstała ze swego łóżka i postanowiła poczekać na Świętego Mikołaja \. Usiadła na kanapie obok choinki, która mieniła się błyszczącymi bombkami, a Aniołek na czubku wesoło się do niej uśmiechał. Dziewczynka wzięła ze sobą swoją lalkę Alicję. Nigdy się z nią nie rozstawała. Alicja była jej przyjaciółką i znała jej wszystkie tajemnice. Julia czekała już długo. Wypatrywała Świętego Mikołaja przez okienko. A tu nic. Nie przychodzi. A może ten Święty Mikołaj nie przyjdzie? A może nie istnieje naprawdę? Julia posmutniała i w jej oku pojawiła się łezka. Nagle usłyszała jakiś hałas na dachu. Troszkę się nawet wystraszyła i przytuliła swoją lalkę Alicję do siebie. Usłyszała, że coś szamoce się w kominku. Ktoś próbował wejść przez komin do domu. Schowała się szybko za kanapę. Zobaczyła najpierw wielki worek z a później …Świętego Mikołaja. Aż zapiszczała z radości.
– Czy jest tu ktoś? – zapytał Święty Mikołaj.

Julia wyszła zza kanapy.

–  To ja Julia. Czy ty jesteś Świętym Mikołajem? Mikołaj uśmiechnął się przyjaźnie do Julii. Usiedli razem przy choince, a dziewczynka wskoczyła Mikołajowi na kolana. Musiała sama sprawdzić czy naprawdę ma taką brodę jak mama czytała. Poczęstowała Świętego Mikołaja ciasteczkami. A on zapytał czy była grzeczna, czy uczyła się już czytać. Później Święty Mikołaj zabrał ją na dach i pokazał renifery, a także olbrzymie sanie. Zwierzęta były bardzo miłe i pozwoliły się nawet pogłaskać. Julia musiała obiecać, że jutro rano zajrzy pod choinkę. Miała znaleźć tam prezent. Mikołaj musiał ruszać w dalszą drogę, bo inne dzieci czekały na prezenty. Pomachała tylko Świętemu Mikołajowi i szybko wróciła do łóżka. Wiedziała, że znów spotkają się w przyszłym roku. Rano znalazła pod choinką wspaniałego, pluszowego renifera. Julia ucieszyła się z tego prezentu, bo przypominał jednego z reniferów, którego pokazywał jej wczoraj Święty Mikołaj. Opowiedziała mamie o swojej przygodzie, ale chyba jej nie uwierzyła. Ale to nic. Jej lalka Alicja też widziała Świętego Mikołaja i uśmiechała się dziś cały dzień.
– Za rok znów spotkam Świętego Mikołaja – powiedziała Julia i spojrzała na migoczącą gwiazdkę, którą widziała z okna swego pokoju.

 

Praca plastyczna:

Dziś chcę wam zaproponować prostego Mikołaja z origami. Poniżej zamieszczam link z instrukcją pracy:

 

A w kąciku kulinarnym dziś proponujemy przepis na miękkie, pachnące pierniczki:

 

Składniki:

  •  3/4 szklanki płynnego miodu,
  •  30 dag mąki pszennej lub żytniej,
  • jajko,
  • 50 g miękkiego masła,
  • łyżeczka sody oczyszczonej,
  • łyżeczka przyprawy do piernika,
  • łyżeczka powideł śliwkowych,
  • sól.

Sposób przygotowania:

Najpierw wymieszaj mąkę, przyprawę do piernika i sodę. Następnie wysyp mieszankę na stolnicę (lub po prostu stół, dużą drewnianą deskę do krojenia) i dodaj powidła, miód, jako i posiekaj dowolnie uzyskaną masę w różnych miejscach nożem. Następnie dokładnie wyrób ciasto, rozwałkowując je do momentu, aż uzyskasz jego jednolitą formę. Teraz czas na nadanie świątecznym pierniczkom kształtu, który łatwo można uzyskać z pomocą różnych foremek. Piecz pierniczki w temperaturze 180℃ przez 20 minut, ale od czasu do czasu do nich zaglądaj, by się nie spaliły. Po wyjęciu z piekarnika zaczekaj aż ostygną i odłóż do puszki, szklanego słoja, by zmiękły. Później można ozdobić je z dziećmi lukrem, owocami.

Lukier do świątecznych pierniczków:

Lukier do pierniczków świątecznych znajdziesz w każdym sklepie spożywczym, w różnych kolorach. Jeśli jednak chcesz, możesz przygotować go samodzielnie.

Składniki:

  • 100 g cukru pudru,
  • 2 łyżki soku z cytryny,
  • 2 łyżki wody.

Sposób przygotowania:

Przesiej cukier puder do miski, by pozbyć się z niego grudek, a następnie dodaj do niego 2 łyżki soku z cytryny i całość wymieszaj. Konsystencja nie może być zbyt gęsta, więc jeśli stwierdzisz, że potrzebne jest jej rozrzedzenie, dodaj łyżkę wody. Stopniowo możesz dodawać kolejną łyżkę, a nawet jeszcze trzecią. Wszystko zależy od tego, czy wolisz uzyskać lukier rzadszy, czy gęstszy. Lukier rzadki łatwiej się rozprowadza po cieście, tworzy na nim delikatniejszą warstwę i szybciej zastyga. Z kolei lukier gęsty tworzy na cieście grubszą warstwę, wolniej też zastyga. Aby zagęścić lukier do pierniczków świątecznych, można dodać do niego łyżeczkę cukru pudru.

 

Świąteczne pierniczki można dekorować nie tylko lukrem w różnych kolorach i kształtem. Można też skorzystać z gotowych posypek, perełek lukru, srebrnych płatków. jadalnego brokatu, czekolady, owoców. Co tylko wyobraźnia podpowie!

 

Pozdrawiam Was serdecznie

Dorota Kisiel

Poleć tą stronę znajomym